poniedziałek, 3 października 2011

PRasa działa!

Prasa działa!
Czwarta edycja badania Top Marka – wspólnej inicjatywy Miesięcznika Press i agencji informacyjnej PRESS-SERVICE Monitoring Mediów pozwala na dokonanie pewnej konstatacji nie tylko na temat wizerunku najlepszych medialnie firm, ale także ogólnej kondycji prasy w Polsce. Choć od kilku lat nie brakuje osób wieszczących śmierć „papierowej” formy komunikacji oraz malejącej opiniotwórczości tradycyjnych mediów, to wyniki naszej analizy wskazują na całkiem odmienne wnioski. Z pewnością medium prasowe stanowi nadal podstawowy nośnik informacji i reklamy, wykorzystywany przez większość firm i bezapelacyjnie wpływający na kreowanie ich wizerunku - zależność taką obserwujemy w każdej z dwunastu badanych w tegorocznej analizie branż. Wynik ten jest oczywiście wypadkową profesjonalnych działań public relations podejmowanych przez poddane badaniu podmioty i umiejętności zainteresowania dziennikarzy określonym tematami a także samego zaangażowania mediów prasowych w obserwację poszczególnych branż i ich otoczenia.
Śmiało można powiedzieć, że prasa ma się dobrze. W tym roku dzięki temu, że nadal dziennikarze tradycyjnych mediów z niesłabnącym zaangażowaniem opisywali otaczającą nas rzeczywistość, dokumentaliści i badacze z agencji PRESS-SERVICE musieli przeanalizować blisko 300 000 materiałów. Gazety i czasopisma wciąż należą do kluczowych mediów, które nie tylko informują, ale z ogromną siłą tworzą, utrwalają lub niszczą wizerunek osób, firm a nawet branż. W tym kontekście lansowane przez wydawców prasy hasło: „PRASA DZIAŁA!” wydaje się być prawdziwe.

Top Marka 4/12

Z najnowszym magazynem PRESS, pojawił się oczekiwany przez wielu dodatek Top Marka. To już czwarta edycja tego badania przeprowadzonego przez reprezentowaną przeze mnie agencję PRESS-SERVICE Monitoring Mediów wspólnie z wydawcą wspomnianego tytułu.
Tym razem analizie poddano 12 najbardziej medialnych branż i sektorów polskiej gospodarki. W Top Marce znajdziemy ocenę aktywności medialnej takich rynków jak: motoryzacja, telewizja, energetyka, bankowość, telekomunikacja, ubezpieczenia, sieci handlowe, radio, telefony GSM, artykuły spożywcze, kosmetyki oraz producenci IT. Zapraszam do lektury, bo poza wynikami pracy analityków PRESS-SERVICE, artykułami dziennikarzy Press'a również wypowiedzi przedstawicieli liderów medialnych wszystkich z powyższych kategorii tematycznych.
W kolejnym wątku "PRasa działa!" załączę jeszcze mój wstęp do bieżącej Top Marki.

wtorek, 13 września 2011

Monitoring mediów a obrazowanie sentymetów

Polecam materiał z dzisiejszej Rzeczpospolitej, szczególnie w kontekście tego co robi PRESS-SERVICE Monitoring Mediów na co dzień - http://www.rp.pl/artykul/716229.html.
W tym wypadku komputer dostarcza informacji o nastrojach społecznych w poszczególnych krajach.

Tak swoją drogą, dokładnie przyglądając się wykresowi światowego nastroju (patrz tu), to można zauważyć, że w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku było nam z każdym rokiem lepiej, bardziej optymistycznie, a załamanie nastrojów przyszło wraz z nowym millennium.
Zadaniem naszych analityków i badaczy jest dostarczanie wniosków budowanych na analizach informacji medialnych pojawiających się w prasie, internecie, radiu i telewizji na temat poszczególnych organizacji (w tym również partii politycznych), przedsiębiorstw czy całych branż. Bardzo często zauważalna jest silna korelacja pomiędzy wizerunkiem medialnym badanych podmiotów a ich rzeczywistą sytuacją.

poniedziałek, 5 września 2011

Tygodniki opinii

0,5 mln stron, 7400 tytułów, blisko 400 tygodników i 41 dzienników. Tak wygląda współczesny rynek prasowy w Polsce. Rynek dodajmy, bardzo dynamiczny szczególnie w obszarze tygodników.
Najlepiej sprzedającym się tytułem w tym segmencie jest od bardzo dawna Tele Tydzień. Natomiast wśród tygodników opinii Uważam Rze. Ten konserwatywno-liberalny tygodni osiągnął już średnią sprzedaż w wysokości 131 tys. egzemplarzy. Wyprzedził o 1 tys. Politykę i zostawił dość daleko w tyle Newsweeka i Wprost (odpowiednio ze 106 i 95 tys. egzemplarzy sprzedaży). Jeszcze dalej są Gazeta Polska z 66 tysiącami i Przekrój z 32 tysiącami sprzedawanych egzemplarzy. O ile dla Gazety Polskiej taka wielkość jest dobrym wynikiem, o tyle w przypadku Przekroju myślę, że można mówić o niepowodzeniu projektu Grzegorza Hajdarowicza. Jednak co ciekawe, po przejęciu Rzeczpospolitej ten businessman może realizować swoje ambicje wydawnicze mając w portfelu Uwarzam Rze. Trudno powiedzieć jak te dwa projekty po zmianie właścicielskiej będą na siebie wpływać, ale wydaje się, że konsekwencje muszą być zauważalne już niebawem.

czwartek, 4 listopada 2010

Social Media Revolution

Social Media Revolution - fantastyczny jest ten film. Może trochę przydługi jak na standardy internetowe, ale w bardzo obrazowy sposób pokazuje czym jest dla wielu rewolucja w mediach społecznościowych. Z jakimi zmianami jest kojarzona, ale także, z którymi globalnymi markami. Najnowsza wersja została zaktualizowana o świeże dane (stan na maj 2010), ale podkład muzyczny pozostał bez zmian ;-).

piątek, 8 października 2010

...ave AVE

AVE. Ciekawy wskaźnik w temacie badania efektywnoście media relations. Bardzo wielu z niego korzysta, ale ze względu na jego "nienajlepszy PR" (celowo i dla żartu sytuacyjnego) niewielu z imienia i nazwiska się przyznaje publicznie do tego, że go stosuje.
Kolejne kongresy, poszukiwania adekwatnych wskaźników pomiaru powoduje, że ten (nazwijmy to jeden z najstarszych) wskaźnik budzi emocje i z pewnością będzie budzić emocje jeszcze przez długi czas.
Jaki jest zatem podstawowy problem z AVE? Wg mnie to przede wszystkim nie zrozumienie jego istoty i celu dla którego został powołany do życia. Geneza AVE wynika z tego, że w każdej dziedzinie potrzebuje indykatorów, które w sposób numeryczny będą mogły wyrazić stopień realizacji celu. W tym miejscu uwaga. Musi to korelować z założeniami i sformułowaniem celu. Zatem AVE w tym wypadku może być wskaźnikiem pomiarowym pod warunkiem, że celem działań media relations będzie uzyskanie określonego miejsca w przestrzeni medialnej. Trzeba pamiętać przy tym, że AVE NIE WYCENIA KOMUNIKACJI, ale powierzchnię i/lub przestrzeń na jakiej i w jakiej taka komunikacja została opublikowana!
Po drugie jeżeli AVE traktujemy jako jeden ze wskaźników badania efektywności to bardzo ważne jest, aby traktować go jedynie jako wskaźnik względny a nie jako bezwzględny. Nawet mnożąc wady AVE nie da się nie zauważyć, że może on być bardzo ciekawym wskaźnikiem w różnego rodzaju badaniach porównawczych, pod warunkiem, że benchamarki, do których się odwołujemy były dokładnie tak samo obliczane. Tymi benchmarkami mogą być wartości AVE obliczone dla tego samego okresu dla konkurencji . Innym benchmarkiem może być wartość AVE do adekwatnego okresu w przeszłości (np. rok do roku).
Zatem nawet dalej nie pogłębiając dyskusji na temat wad i zalet AVE, warto zauważyć, że ten wskaźnik adekwatnie dobrany do celów badawczych może być wartościowym indykatorem.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

2nd European Summit on Measurement - pierwsze wnioski

2nd European Summit on Measurement (http://www.ameceuropeansummit.org), konferencja organizowana przez Association for Measurement and Evaluation of Communication, w skrócie AMEC, upłynęła pod znakiem prób wyznaczenia kierunków rozwoju, konsolidacji a także problemów i wyzwań stojących przed rynkiem mierzenia efektywności działań PR (w tym szczególnie media relations). Ciekawych wniosków jest bardzo dużo, będę się starał o kilku z nich napisać w najbliższych postach.
Na początek jeden, który często był poruszany, i który był przytaczany jako przykład dobrych praktyk i wyznaczników standardów. Badaniami efektywności działań media relations w żadnym razie nie powinny się zajmować agencje public relations - nawet te największe.
Dlaczego? Przede wszystkim z dwóch względów.
Pierwszy to oczywisty konflikt interesów. Nie może badać swojej efektywność ten, który często za tę efektywność jest odpowiedzialny. To bardzo trudny temat. Nawet osoby reprezentujące IPR (Instytute of Public Relations) podkreślały w różnych dyskusjach, że agencje PR mają inne cele. Powinny zawsze takie badania zamawiać, do każdej swojej aktywności na rzecz klienta, ale nie mogą tego wykonywać same. Współpraca między firmą badawczą a agencją musi być bardzo ścisła, ale też niezależna. Tylko wtedy osoby odpowiedzialne za PR otrzymają potrzebne im wnioski do skuteczniejszego działania.
Drugi aspekt, który przemawia za tym, aby agencje nie wykonywały badań, to fakt, że po prostu nie mają w tym zakresie odpowiednich kompetencji. Rynek badań z tego zakresu bardzo dynamicznie się zmienia, zmieniają się również media i tylko firmy, które są na bieżąco zaangażowane w śledzenie tych procesów mogą dokonywać raportowania. Inna kwestia wynikająca z tego obszaru to fakt, że raportowanie w rozumieniu agencji PR często ogranicza się do wskazań ilościowych i zestawień materiałów, a to zdecydowanie za mało, aby można było wyciągnąć jakiekolwiek wnioski z zakresu efektywności.

Koniec z iluzją AVE. W obronie decyzji i budżetów

Po kilku latach absencji w tworzeniu wpisów na moim blogu - swoją aktywność przeniosłem na LinkedIn - postanowiłem przerwać to milczenie. To...